Menu

Zapiski Artura

jakiś czas temu przekroczyłem trzydziestkę mieszkam w mieście Łodzi jestem szczęśliwym mężem i ojcem obecnie próbuję szczęścia we własnym biznesie http: www.artnow.com.pl nienawidze chamstwa prostactwa obłudy fałszu i szpanu uwielbiam gotowac w kuchni czuje się jak ryba w wodzie co niestety odbija się na mojej wadze bloga w tej chwili prowadzę od przypadku do przypadku

Nergal, a sprawa polska

artnow
Chcieli zniszczyć, a wypromowali...

Na samym początku muszę powiedzieć, że Nergal, nie jest moim idolem muzycznym. Mimo, że lubie posłuchac sobie czasami ostrzejszej muzyki, to raczej jest to Metal z wykonaniu Nighwtish, niż w wykonaniu Behemotha. 

Musze też powiedzieć, że mnie jako katolika, ale również jako człowieka dalece tolerancyjnego dotknęło osobiście podarcie Biblii. Z jednej strony jest to zniszczenie i zbeszczeszczenie jednego z moich symboli religijnych, księgi, na której opiera się podstawa mojej wiary. Z drugiej strony niezależnie czy jest to Biblia, Talmud, Tora, czy Koran to wykonanie takiego gestu jest po prostu sponiewieraniem i zniszczeniem symbolu religijnego. Niezależnie od tego jaka religia została dotknięta tym czynem, jest to czyn niedopuszczalny i godny potępienia. Na pewno nie imonuje mi to i mi się nie podoba. Dziwię się sądowi, czo odczytal to jako performance artystyczny, którego nie należy oceniać. Tworzy to niebezpieczny precedens do naśladowania. Wyobraźmy sobie jakiegoś popaprańca, który będzie chcial zaistnieć i żeby to zrobić, spali jakąś inną księgę typu Koran, czy Tora. Wtedy wywoła międzynarodowy skandal, będzie się o nim mówiło także poza granicami naszego kraju, a nasz sąd go uniewinni bo powie, ze artyście wolno więcej. 

Jednocześnie troszkę mnie śmieszy jak twierdzi się, że jest to promocja satanizmu. To jest promocja samego siebie. Jedne "gwiazdeczki" pokazują cycki na wizji, inni uprawiają seks w wannie na oczach tv, jeszcze inni palną coś głupiego do kamery, Nergal postanowił sobie podrzeć Biblię. Wszystkie te zachowania sa wybitnie głupie, ale skierowane na promowanie samego siebie przez skandal. Jak to powiedział jeden z bohaterów Testosteronu: Musi być event. Gdyby niektóre środowiska nie były tak przewrażliwione i podatne na prowokację, to takich scen by po prostu nie było. Przecież ta Biblia była podarta po to, zeby zrobić skandal, żeby sprowokować do zacietrzewiania się środowisk prawicowych i klerykalnych. I tutaj moim zdaniem popełniony został pierwszy podstawowy błąd. Składanie pozwu prze pana Ryszarda Nowaka, spowodowało tylko to, że czyn ten wyszedl poza mury imprezowni, w której to się stało i zostalo rozpowszechnione w całej Polsce. Na pewno znalazło i znajdzie wielu naśladowców. Czasami warto przekalkulować, co jest mniejszym złem. Wydaje mi się, że naglośnienie tego wydarzenia spowodowało więcej szkód, niż jego przemilczenie. Może to pan Nowak chcial zaistnieć? Jeśli tak, to niestety odniósł porażkę, która jednocześnie wyrządziła wiele szkody Kościołowi Katolickiemu w Polsce. Ryszard Nowak raczej się nie wypromował, za to o Nergalu mówi się non stop. Adam Darski zapewne chciał wywołać skandal. Chciał, żeby się o nim mówiło. Chciał darmowej promocji. Dostał jej więcej niż się pewnie spodziewał. Wszystko za darmo. Moim zdaniem z Nergala taki satanista, jak z koziej dupy harmonijka ustna.

Nagle Nergal dostał sie do telewizji publicznej. Zasiada w jury jednego z programów konkursowo - muzycznych. Zasiada tam dlatego, że jest muzykiem, a zasadzie dlatego, że jest muzykiem, o którym jest głośno i o którym się ostatnio dużo mówi. Dodatkowo budzi kontrowersje, a biorąc to wszystko do jednego worka, to Nergal dziala pozytywnie na wzrost oglądalności. Oglądaja go pewnie jego zwolennicy, przeżywając to jaki on wspaniały. Oglądają go jego przeciwnicy, którzy patrzą i napawają się nienawiścią do niego (tak jak w Samych Swoich: Toż jak tak się napatrzę, to tę nienawiść w sobie potęguję...). Oglądają też Ci, co to chcą zobaczyć co to ten szatan wcielony, o którym się tyle mówi. A wskaźniki oglądalności rosną. A żeby jeszcze bardziej rosły to poszczególni przedstawiciele Kościoła Katolickiego i powiązanych organizacji zaczynają robić kampanię programowi, protestując przeciwko temu kto w nim występuje. A producent tylko zaciera ręce i liczy coraz to większą kasę z wpływów reklamowych. Wielka promocja i kampania reklamowa zupełnie za darmo. Marzenie wielu... A ten szatan wcielony w programie, w którym występuje jest istnym aniołkiem. Takim misiem do ukochania. Wzrusza się przy muzyce, jest delikatny i wyważony w swoich wypowiedziach... Ja się pytam - po co najpierw kreowac kogoś takiego, promować, a potem jeszcze powodować wzrost jego oglądalności? Robert Nowak stworzył i wypromował "Kreaturę" a teraz się dziwi, że się nieźle sprzedaje... Mam nadzieje, że to będzie dobra nauczka dla Kościoła Katolickiego w Polsce i różnych innych organizacji katolickich. Trzeba ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, a to jest najlepsza szkoła i pokazuje, że nie wszystkie działania sa mądre.A nawoływanie do niepłacenia abonamentu? Dziwnie wbrzmi w ustach duchownego nawoływanie do działań niezgodnych z obbowiązującym prawem i mimo, ze sam jestem przeciwny abonamentowi RTV to uważam, że po prostu trzeba żyć w zgodzie z prawem. Może następnym razem jak parlament uchwali coś co będzie nie pomyśli Kościoła Katolickiego, to znajdzie się inny duchowny, który będzie nawoływal do niepłacenia podatków?  

Ludzie nie sa głupi. Zagłosują pilotami. I to będzie najgorsza kara dla stacji telewizyjnej.

Poza tym Nergal w TV nie promuje satanizmu. Nie promuje nawet siebie. Po prostu jest. Moim zdaniem na krytykę bardziej zasługuje zaproszenie do współpracy w Gazecie Polskiej Codziennej bandyty stadionowego, oskarżonego o rozbój - Starucha. Jest to społęcznie znacznie bardziej szkodliwe, niż pokazywanie grzecznego, mądrego i poukłądanego młodego człowieka.

© Zapiski Artura
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci