Menu

Zapiski Artura

jakiś czas temu przekroczyłem trzydziestkę mieszkam w mieście Łodzi jestem szczęśliwym mężem i ojcem obecnie próbuję szczęścia we własnym biznesie http: www.artnow.com.pl nienawidze chamstwa prostactwa obłudy fałszu i szpanu uwielbiam gotowac w kuchni czuje się jak ryba w wodzie co niestety odbija się na mojej wadze bloga w tej chwili prowadzę od przypadku do przypadku

Ser Koryciński

artnow

Ser KorycińśkiZasadniczo powinienem nazwać go serem a'la Korycińskim albo w typie Korycińskiego, ze względu na zastrzeżenie nazwy. Jak podaje WIkipedia Ser Koryciński jest odmianą sera podpuszczkowego, produkowanego z krowiego mleka, niepasteryzowanego. Ser jest bardzo smaczny, można go przygotować w wersji czystej, bez dodatków, a można także dodać zioła, czy inne rzeczy np oliwki. Dodatkowo ser jest zdrowy, ze względu na niską zawartość tłuszczu. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że zrobienie takiego sera w warunkach domowych nie jest jakoś mocno skomplikowane. Jedyne co trzeba mieć to czas. Nie tyle czas do zajęcia przez robienie sera o ile czas na bycie w domu i cykliczne dopieszczanie go. 

Ser można zrobić z dowolnej ilości mleka. Jednak nie polecam ilości mniejszej niż 5 litrów. Sam będę podawał przepis na 10 litrów mleka, z którego powinniście otrzymać około 1,5 kg sera. Im lepsza jakość mleka tym lepiej. Najlepszą opcją jest użycie mleka prosto od krowy. Rozejrzyjcie się u Was na bazarkach, może uda się znaleźć. Jeśli nie znajdziecie mleka prosto od krowy, to proponuję użyć mleka pasteryzowanego (z braku laku...). Absolutnie nie nadaje się mleko UHT.

 

Składniki:

 

Wykonanie:

Całe mleko przelewamy do garnka. Garnek stawiamy na kuchence. Dobrze by było żeby garnek miał grube dno, abo podkładkę, zapobiegającą przypaleniu mleka w miejscu grzania, zwłaszcza przy kuchenkach gazowych. Ogrzewamy bardzo powoli mleko do temperatury około 38 - 39 stopni Celsjusza.  Dodajemy nasz kefir lub jogurt. Dobrze jest rozmieszać go wcześniej w małej ilości mleka, tak żeby nie było grudek. Wszystko mieszamy. Jeśli robimy z mleka sklepowego to możemy dodać chlorek wapnia, zgodnie z instrukcją z opakowania. Następnie dodajemy podpuszczkę zgodnie z przepisem z opakowania (podpuszczki mają bardzo różne dawkowania). Całość mieszamy i pozostawiamy na pół godziny w spokoju. W tym czasie już nie grzejemy (temperatura w całym procesie nie może przekroczyć 40 stopni).

Mleko

 

TEMPERATURA

 

Po 30 minutach nakrawamy powstały skrzep nożem, sięgając aż do dna. Kroimy go w kratkę około 3x3 cm. Pozostawiamy na następne 10 - 15 minut. Po tym czasie kroimy skrzep pod kątem w podobną kratkę. Chodzi o to, żeby poprzecinać go w płaszczyźnie poziomej. Znów czekamy około 10 - 15 minut. Operację krojenia powtarzamy kilkukrotnie uzyskując coraz drobniej pokrojony skrzep. Jednak robimy to na tyle ostrożnie, żeby nie rozbić skrzepu.  Następnie używając naszej formy do sera lub zwykłego durszlaka i chochli, odlewamy serwatkę. Możemy ją odlać do drugiego garnka, w celu późniejszego uzyskania z niej sera Ricotta. 

 

ODLEWANIE MAŚLANKI

SKRZEP

 

 Kiedy oddzielimy maksymalnie dużo serwatki, powstały skrzep przekładamy do naszej formy (warto ją wsadzić do innego garnka, bo dużo serwatki jeszcze odcieknie z naszego sera. Przekładamy i na bieżąco odciskamy serwatkę. Na tym etapie możemy do przełożonego skrzepu dodawać zioła lub inne dodatki. Tym razem robimy jednak czysty ser.

 

SKRZEP W FORMIE DO SERA  

Jak już przełożymy wszystko do foremki, to czekamy chwilę na odcieknięcie, większe zwarcie się skrzepu, a następnie próbujemy przełożyć ser do góry nogami. Czy to metodą potrząsania foremką i podrzucania sera, czy to wyjmując ser na zewnątrz i przekręcając ręcznie. Wszystko zależy od Waszych umiejętności i zwarcia sera.

SER PO PIERWSZYM ODWRÓCENIU W FOREMCE

Jak widać, nasz ser zaczyna już się ładnie kształtować. Teraz musimy się uzbroić w cierpliwość. Mniej więcej co dwie godziny odwracamy nasz ser w foremce, po to, żeby odsączał równomiernie serwatkę. Dodatkowo możemy do delikatnie dociążyć kładąc na nim talerz i obciążając np kilogramem cukru.  Musimy pamiętać o tym, żeby regularnie odlewać serwatkę, żeby spód naszego sera się z nią nie stykał. Osuszamy w ten sposób ser przez około 24 godziny (uprzedzając pytanie - w nocy nie musicie do niego wstawać). Po upływie tego czasu przygotowujemy solankę. Solankę przygotowujemy z soli najlepiej niejodowanej (np sól kamienna do przetworów). Sypiemy 300g soli na każde 2 litry wody. Ilość solanki zależy od naczynia, w którym będziemy nasalać ser. Solanka powinna go przykrywać. Ser będzie wypływał na powierzchnię. Ja żeby tego nie robił użyłem plastikowej maty serowarskiej. można go też przycisnąć np płaskim słoikiem z wodą.

ZASALANIE SERA - KĄPIEL W SOLANCE  

 

W solance ser powinien przebywać od 12 do 24 godzin. W zależności od tego jak bardzo słony ser lubicie. Po upływie czasu solenia, wyjmujemy ser i możemy się nim cieszyć. Przechowujemy w lodówce w przewiewnym miejscu, bez przykrycia. 

Tak wygląda efekt końcowy: 

 

SER KORYCIŃŚKI SER KORYCIŃŚKI SER KORYCIŃŚKI SER KORYCIŃŚKI

Smacznego.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • aniaa1951

    Spalanie tłuszczu są przyspieszać tabletki odchudzające trotuart.pl, zawierające spalacze tłuszczu, czy właśnie zwane fat burners. Jak czynią? Poprzez zwiększenie temperatury ciała podczas szkoleń fizycznych. Które suplementy rzeczywiście przyspieszają wypalanie tłuszczu?

© Zapiski Artura
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci